niedziela, 29 czerwca 2014

Recenzja filmu

Hej, wczoraj jak wam pisałam byłam tak zmęczona, że już nie chciało mi się nic. Wczoraj oglądnęłam Szybcy i Wściekli: Tokio Drift. Może ktoś z Was oglądał? Ja takie filmy uwielbiam.

Szybcy i Wściekli: Tokio Drift

Gatunek:Akcja, Sensacja


Opis filmu: 

Kontynuacja przebojów kasowych "Szybcy i wściekli". 
Idąc śladami swoich poprzedników, film "Szybcy i wściekli:
 Tokio Drift" prezentuje najnowszy rozdział w cieszącej się niezwykłą popularnością serii, która do tej pory przyniosła na całym świecie wpływy w wysokości ponad 443 milionów dolarów. 
Opuszczając amerykańskie ulice, udajemy się do postmodernistycznego Tokio, gdzie puls bije szybciej,
 a zawrotne wyścigi przyprawiają o zawrót głowy i przyspieszone bicie serca. "Szybcy i wściekli: Tokio Drift" to historia Seana Boswella, który zawsze był outsiderem. Ten typ samotnika, wyobcowanego zarówno w domu rodzinnym, jak i poza nim, odnajduje związek z obojętnym mu otaczającym światem jedynie 
poprzez nielegalne wyścigi samochodów, które dodatkowo nie przysporzyły mu popularności wśród lokalnych przedstawicieli władzy. Po jednej z kolejnych kraks, chcąc uniknąć kary więzienia, Sean zostaje oddelegowany z kraju, wysłany do Tokio, gdzie przychodzi mu dzielić niewielkie mieszkanie w zapuszczonej dzielnicy miasta z pracującym dla wojska, szorstkim ojcem.

Rok produkcji: 2006r.

Reżyseria: Justin Lin


Jak dla mnie film jest świetny. Polecam wszystkim, kto lubi szybkie samochody.  Ja w przyszłości bym chciała mieć takiego. I może pójdę na mechanika jeszcze nie wiem. Mam dużo planów na przyszłość, ale czy się powiodą? Nic nie wiadomo. Mona Lisa najlepsze jak dla mnie auto ach...



Bye, bye... Do później

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz