Hello!
Co u was?
Ja dziś miałam na 8:00 do Kościoła a później na apel.
Ach koniec roku szkolnego. Ołje, Ania, Ewa i Ola będziemy bawić się, kąpać opalać i balować do białego rana.
Ołieach... Hehe...
Nie mogę się doczekać.
Tylko pierwszo muszę kupić sobie strój kąpielowy a później jeszcze buty.
No a dziś mi ten dzień miną całkiem fajnie.
Nie wiem co będzie z blogiem czy mnie ktoś zastąpi czy jakoś znajdę internet w Suwałkach.
Dziś zaczynają się wakacje.
Dziś nie zrobiłam sweet foć, ponieważ nie miałam zbytnio kiedy.
A jeszcze dziś zaspałam i tata mnie i Sebastiana zawiózł do szkoły. Głowa mnie boli.
Nie chce mi się już kompletnie nic.
Zaraz zadzwoni pewnie mama, chcę z nią pogadać to znaczy spytać się czy mogę sobie wygolić włosy tak jak planowałam (na głowie) taki maleńki pasek.
Zaraz pokarze:
Cieszycie się, że już są wakacje?
Dobrze ja już spadam.
Papa...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz